Często jesteśmy mamieni ofertami banków, które proponują otworzenie bezpłatnego konta internetowego. Jednak czy rzeczywiście takie konto jest całkowicie bezpłatne, tak jak jesteśmy o tym informowani? Do końca nie jest to prawdą, ponieważ w większości przypadków darmowe jest jedynie samo prowadzenie rachunku. Natomiast przelewy, jak również karta bankomatowa, wypłaty z niektórych bankomatów są płatne w skali miesiąca. Za przelew krajowy nie zapłacimy jedynie w mBanku, tutaj też nie jest pobierana opłata za wydanie i obsługę karty.
Mając na uwadze zysk z konta, należy pamiętać również o tym, że bezpłatne konta internetowe często są mało oprocentowane i co prawda nie płacimy nic za prowadzenie konta, za kartę, za wypłaty z bankomatów, czy za przelewy, ale też i nic nie zarabiamy, ponieważ konta te nie przynoszą żadnych zysków. Są one najlepsze dla osób, które mają niskie wpływy na konto. Niekiedy bardziej opłaci się założyć konto z opłatą i czerpać korzyści jakie ono daje. Poniżej kilka przykładów, kiedy na koncie można zarobić.
W przypadku wyższych wpływów, minimum 2.500 złotych, to lepiej jest wybrać dla siebie konto, za które pobierane są miesięczne opłaty. Takie konto osobiste na pierwszy rzut oka wydaje się być drogie, ale po przeliczeniu wysokiego oprocentowania to w rezultacie okazuje się, że można na nim jeszcze zarobić, jednak należy spełnić kilka prostych warunków.
Niektóre oferty to efekt długo trwającej walki o klienta. Banki zaczęły ze sobą rywalizować na polu kont osobistych i zaczęły wprowadzać nowe atrakcyjne rozwiązania, a wszystko po to, aby przyciągnąć do siebie klienta. Kilka z nich poszerzyło swoją ofertę miedzy innymi o bezpłatne wypłaty z bankomatów.
Wybierz dla siebie najlepsze konto osobiste!
Bardzo dobrym przykładem na zysk jest konto w Alior Banku, które oferuje konto z lokatą nocną, na której aż połowa środków zarabia każdej nocy 5%. Niektóre banki do swoich bezpłatnych kont oferują również kartę z usługą moneyback. Usługa ta działa w ten sposób, że do każdej transakcji bezgotówkowej wykonanej za pomocą tej karty, bank zwraca pewien określony procent wartości danej transakcji. Taką usługę proponuje między innymi Millenium, BZ WBK.


Fakt, że wiele banków ma sporo ukrytych opłat ale… sam mam w sumie 3 główne konta (+ masę oszczędnościowych itp) w mBanku, BZ WBK i ING i za żadne z nich nie płacę ani złotówki - więc jeśli komuś naprawdę zależy i poświęci trochę czasu na przeanalizowanie swoich potrzeb i ofert bankowych - znajdzie coś co go nie będzie kosztować.
A jeśli komuś się nie chce, to potem ma nawet po 20pln miesięcznie jak niektórzy klienci PKO SA :>