Podstawą zdrowej struktury naszych finansów osobistych jest posiadanie tak zwanego funduszu bezpieczeństwa (inaczej funduszu awaryjnego). Fundusz bezpieczeństwa to pieniądze odłożone na czarną godzinę i na niespodziewane a konieczne wydatki. Posiadanie go pozwala w nagłych trudnych sytuacjach kiedy potrzebujemy gotówki obejść się bez drogiego kredytu gotówkowego. Posiadanie odpowiednio wysokich środków w formie funduszu bezpieczeństwa daje poczucie stabilizacji i uwalnia od myślenia z czego przeżyję pierwsze miesiące po stracie pracy. Według amerykańskich specjalistów od finansów osobistych wysokość środków odłożonych na czarną godzinę powinna wahać się pomiędzy naszymi trzy a dwunastomiesięcznymi wydatkami, w zależności od tego ile mamy lat i jak szybko będziemy w stanie znaleźć nowe źródło utrzymania.
Aby stworzyć fundusz bezpieczeństwa należy generowane nadwyżki finansowe wpłacać na zwykłe oprocentowane konto bankowe i czekać aż gromadzona na nim suma urośnie do wcześniej założonej wielkości.
Dla przykładu rozważmy dwie osoby które niespodziewanie straciły pracę. Pierwsza nieposiadająca funduszu awaryjnego pośpiesznie udaje się do banku po kredyt potrzebny na podstawowe wydatki, niestety banki bardzo niechętnie udzielają kredytów osobom bezrobotnym. Nasz bohater ma jednak szczęście i w końcu po kilku dniach poszukiwań i załatwiania formalności otrzymuje kilka tysięcy wysoko oprocentowanej pożyczki, mimo to cieszy się bo już myślał że będzie musiał udać się do firmy pożyczkowej która zażądała by jeszcze większego wynagrodzenia za pożyczone pieniądze. Po otrzymaniu kredytu i zapewnieniu sobie finansowania na najbliższe dwa miesiące osoba bez funduszu awaryjnego zaczyna szukać pracy, bierze pierwszą lepszą, poniżej swoich kwalifikacji by nie zostać na lodzie po skończeniu się pieniędzy z kredytu.
Sprawdź najlepsze konto oszczędnościowe!
Druga przezorna osoba z funduszem awaryjnym po zwolnieniu z pracy nie panikuje bo wie że ma zapewniony byt na najbliższe sześć miesięcy. Nie musi się denerwować i płaszczyć przed pracownikami banków. Pobiera pieniądze z konta oszczędnościowego doskonale wiedząc że nie zapłaci za nie w przyszłości procentów tak jak by to było w wypadku kredytu bankowego. Wiedząc że ma przed sobą jeszcze sześć miesięcy bez problemów finansowych dokładnie lustruje rynek pracy, ma czas na udanie się na kilka rozmów kwalifikacyjnych dzięki którym trafia do pracy wykorzystującej jej potencjał i odpowiednio za niego płacącej.
Decyzja którą z tych osób chcesz zostać należy tylko do Ciebie.

Komentarze internautów