Kurs franka szwajcarskiego przebił w ostatnich dniach kolejną barierę psychologiczną osiągając rekordową wartość blisko 3,37 PLN za CHF. Kurs wzrósł na tyle, że osoby, które zaciągnęły kredyty w CHF zapłacą wyższe raty niż osoby, które spłacają analogiczne kredyty wyrażone w polskiej walucie. Do takich wniosków doszli analitycy Open Finance.
Mimo rosnącego na przestrzeni ostatnich lat kursu franka szwajcarskiego, kredytobiorcy wciąż mogli pocieszać się faktem, że kredyt w CHF jest wciąż tańszy niż kredyt złotowy o analogicznej wartości. Oprocentowanie kredytu zaciągniętego we franku to suma wskaźnika LIBOR, którego wartość jest już obecnie bliska zeru (0,18% dla LIBOR 3M) i marża ustalana indywidualnie przez każdy bank. Oprocentowanie kredytu złotowego to wskaźnik WIBOR (WIBOR 3M to obecnie 4,69%) oraz marża bankowa - najniższe zaczynają się obecnie od około 1%.
Wciąż spadający poziom LIBOR dla franka szwajcarskiego, powoduje, że kredyty w CHF mają nieporównywalnie niższe oprocentowanie niż kredyty hipoteczne w PLN. To właśnie powodowało, że ich raty były dotychczas niższe niż raty kredytu złotowego. Jednak kurs franka na rekordowym poziomie 3,37 zł oraz dodatkowo spread walutowy naliczony prze bank spowodują, że kredyt we franku może okazać się jednak droższy.
Halina Kochalska z Open Finance wyliczyła, że kredyt w CHF z marżą 1,2% o wartości 300 tysięcy złotych zaciągnięty w 2008 roku w momencie obowiązywania kursu 2,08 zł to obecnie rata około 1758 zł. Analogiczny kredyt z marżą 1% zaciągnięty w tym samym czasie w złotówkach to aktualnie około 1736 zł.
Trudno na dzień dzisiejszy przewidzieć, czy ten niekorzystny dla kredytów w CHF trend utrzyma się na stałe. Kurs franka windowany jest obecnie przez niezwykle napiętą sytuację w Grecji, która stoi na krawędzi bankructwa. Jeżeli sytuacja unormuje się, a obiecywana pomoc unijna dla Greków okaże się skuteczna, to jest nadzieja na to, że frank potanieje, a raty kredytowe będą znów niższe.
Ci, którzy biorą pod uwagę najgorszy scenariusz i chcieliby przewalutować swój kredyt we frankach powinni jednak pamiętać, że również kredyty złotowe systematycznie drożeją. Ich oprocentowanie wciąż wzrasta, ponieważ wciąż wzrasta poziom WIBOR. Jest on uzależniony bowiem od wysokości stóp procentowych, które w 2011 roku były podnoszone już 4-krotnie! Wiele wskazuje na to, że do końca tego roku możemy liczyć się z kolejnymi podwyżkami.
Źródło: Open Finance, H. Kochalska
Fot. Ch.Hall,photoxpress.com

Mimo wszystko teraz jest chyba najlepszy moment, żeby kredyty hipoteczne przewalutować właśnie ze złotówek na franka, a nie na odwrót. Kwestia czasu jak frank zacznie tracić na wartości.