Skip to content


Spread walutowy – batalia Pawlaka trwa

Waldemar Pawlak, szef resortu gospodarki, zapowiedział jeszcze jesienią, że ostro rozprawi się z bankami, które zawyżają spread walutowy wyliczając swoim klientom miesięczne raty kredytów zaciągniętych w walucie obcej. Niestety projekt ustawy, która całkowicie zlikwidowałaby spready walutowe i tym samym ulżyła tysiącom kredytobiorców, został odrzucony w sejmie. Wiceminister Pawlak nie poddaje się jednak łatwo i zamierza ponownie przedstawić swój projekt na posiedzeniu Senatu.

Spread walutowy to zmora wszystkich kredytobiorców, którzy spłacają kredyty mieszkaniowe. Chodzi głównie o zobowiązania denominowane w CHF, czyli okryte złą sławą kredyty we franku. Kurs CHF wzrósł w ciągu ostatnich 3 lat tak bardzo, ze osoby które zaciągnęły w połowie 2008 roku kredyt o wartości 300 tysięcy złotych, mają przy obecnym kursie do spłacenia około 450 tysięcy złotych. Gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego, nie jest jednak ich jedynym problemem. Kłopoty ze spłatą kredytu powodują również wygórowane spready walutowe naliczane przez banki.

Spread walutowy to, wyjaśniając w skrócie, różnica pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży danej waluty. W każdym kantorze kurs kupna jest niższy niż kurs sprzedaży, a rozbieżności między nimi mogą sięgać kilku groszy. Niestety spready narzucane klientom przez banki sięgają czasem nawet kilkunastu procent. Raty kredytów walutowych, tak samo jak kredyty w PLN są spłacane przez klientów w złotówkach. Przy czym w przypadku kredytu walutowego bank przelicza wartość raty na złotówki stosując ustalony przez siebie poziom kursu.  Problem w tym, że często odbiega on znacznie od kursu publikowanego przez NBP. Wyborcza.biz podaje, że dzięki dowolności w ustalaniu własnych tabel kursowych i zawyżaniu spreadu walutowego banki zarabiają rocznie około miliarda złotych.

Projekt Waldemara Pawlaka, który narzucałby bankom konieczność stosowania średnich kursów NBP przy wyliczaniu wysokości rat kredytów w walutach obcych, wywołuje ostry sprzeciw bankowców. Tym bardziej, że miałby on dotyczyć także starych umów kredytowych.

Druga opcja, korzystna dla spłacających kredyty hipoteczne w walucie, miałaby polegać na możliwości spłacania rat bezpośrednio w walucie obcej, bez ponoszenia opłat za aneksy do umowy wymagane w takim przypadku przez banki. Obecnie koszty takich aneksów są na tyle wysokie, ze skutecznie zniechęcają wielu klientów do skorzystania z prawa spłaty rat w walucie, w której był wyrażony kredyt.

Źródło: Wyborcza.biz

Fot.: Unclesam, photoxpress.com

Kategorie Kredyty i pożyczki. Tagged with , , , .

Dodaj komentarz